Kiedy poznamy tajemnicę Szybu Południowego?


 
Tajemnica związana z Szybem Południowym nieistniejącej już dzisiaj kopalni Miechowice rozpala wyobraźnię badaczy i poszukiwaczy już od przeszło 50 lat. Prace przy jego budowie rozpoczęto w roku 1907, a do użytku oddany został w 1911, pełniąc rolę szybu wentylacyjnego i częściowo zjazdowego...

   W roku 1934, w wyniku wyczerpywania się pokładów węgla w polu południowym oraz wskutek uszkodzenia szybu wywołanego wybieraniem węgla z jego filara ochronnego, został on, jako zbędny, otamowany i wyłączony z użytku. Stan taki trwał do roku 1944, kiedy to w nieczynnym, położonym na uboczu i otoczonym lasem obiektem zainteresowali się SS-mani.

   Wówczas to, pod nadzorem ściągniętej do Miechowic specjalistycznej firmy z Westfalii, rozpoczęto prace zmierzające do rekonstrukcji szybu i odbudowy jego podszybi. Działania te utrzymywano w ścisłej tajemnicy, czego potwierdzeniem może być dzisiaj fakt, iż w archiwum dawnej kopalni "Prusy" (tak nazywała się wówczas późniejsza kopalnia "Miechowice"), nie zachowały się żadne dokumenty dotyczące zakresu, przebiegu czy celu prowadzonych robót. Co w tej historii najdziwniejsze, po zakończeniu prac, na przełomie lat 1944/45, dopiero co odrestaurowany szyb został przez nazistów... wysadzony w powietrze.

   Co mogło być powodem tego - wydawałoby się - logicznie niewytłumaczalnego czynu? Na pewno nie była nim chęć unieruchomienia kopalni. Szyb Południowy w żaden sposób nie był konieczny dla zapewnienia normalnej pracy górniczej przedsiębiorstwa, zresztą gdyby Niemcy chcieli na długi okres czasu wyłączyć kopalnię z użytkowania, to wysadzili by nie tylko ten jeden, peryferyjny szyb, ale także wszystkie inne, z najważniejszymi na czele...




   Zapraszam do lektury mojego artykułu dotyczącego zagadki Szybu Południowego dawnej kopalni "Miechowice", jaki został opublikowany w miesięczniku "Odkrywca" w 2013 roku.

 
 
 
 
 
 
 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza